Krótko, ale treściwie - czyli o książkach do 250 stron
- backtobook

- 14 cze 2022
- 5 minut(y) czytania
Niedawno rozpoczął się czerwiec, a to oznacza, że jeszcze zaledwie kilka chwil dzieli nas od wyczekiwanych wakacji. Lato sprzyja podróżom, odpoczynkowi i spędzaniu długich godzin na świeżym powietrzu, a jak wszyscy książkomaniacy dobrze wiedzą, najlepiej czas ten dodatkowo urozmaicić dobrą lekturą.
Ze swojego czytelniczego doświadczenia wiem, że w te cieplejsze miesiące dużo trudniej jest mi skupić się na grubych tomiszczach i to po krótsze pozycje chętniej wtedy sięgam. Dlatego przygotowałam dzisiaj listę dziesięciu książek, które każdy może spakować do podręcznego bagażu czy torebki, a które dzięki swojej treści zapisały się na długo w mojej pamięci.
Innymi słowy, zapraszam was na zestawienie moich ulubionych książek do 250 stron.
1. Alicja w Krainie Czarów (Lewis Carroll)

Na pierwszy ogień idzie książka, a raczej historia, którą znają zapewne wszyscy. Postanowiłam zacząć od niej, ponieważ uważam (i nie jestem w tej opinii odosobniona), że jest to pozycja idealna dla każdego bez względu na wiek. Osobiście sięgnęłam po nią dopiero w tym roku, mimo że samą historię i filmy znałam i uwielbiałam od dłuższego czasu.
Książka opowiada o dziewczynce imieniem Alicja, która pewnego dnia, podążając w ślad za Białym Królikiem, wpada do nory, poprzez którą dociera do tytułowej Krainy Czarów. Tam spotykają ją przygody, o których wcześniej nawet jej się nie śniło.
Polecam tę książkę każdemu, kto chce na chwilę zapomnieć o otaczającym go świecie i zanurzyć się w cudowną historię pełną dziwów i magii.
2. Psychoza (Robert Bloch)

Kolejna książka zabiera nas już w zupełnie inny klimat. Większość kojarzy ten tytuł zapewne z kultowym filmem Alfreda Hitchcocka. I prawidłowo! Sama przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, że jest on oparty na powieści.
Psychoza to dreszczowiec (niekiedy określany jako psychologiczny), w którym poznajemy historię Normana Batesa, właściciela przydrożnego motelu. Pewnego dnia w motelu tym zatrzymuje się młoda kobieta, Mary, która prosi o nocleg. Tej samej nocy zostaje zasztyletowana.
Od tej chwili obserwujemy toczący się bieg wydarzeń. Z jednej strony jesteśmy świadkami czynów Batesa, z drugiej zaś usilnego poszukiwania Mary przez jej bliskich i prywatnego detektywa.
Jeżeli lubicie czuć dreszczyk podczas lektury, a także interesują was ciekawe portrety psychologiczne przedstawiane w książkach, gorąco polecam.
3. Stowarzyszenie umarłych poetów (Nancy H. Kleinbaum)

Kolejna książka, która może być kojarzona z filmowym odpowiednikiem. Tym razem jednak trzeba być czujnym. Historia Nancy H. Kleinbaum powstała bowiem na podstawie... filmowego scenariusza! Kto powiedział, że najpierw książka, potem film?
Fabuła opowiada o Akademii Weltona, a dokładnie jej uczniach. Szkoła odznacza się wysokim poziomem, zarówno edukacji, jak i dyscypliny. Któregoś dnia pewien ekscentryczny profesor wnosi w mury uczelni ducha poezji, miłości życia i otwartości na sztukę.
Jest to cudowna i niekiedy bardzo smutna historia. Jednak pozostawia ona w sercu ciepło, które towarzyszy mi zawsze, kiedy wracam do niej myślami.
4. Marina (Carlos Ruiz Zafón)

Przygotowując tę listę, stwierdziłam, że jest to zdecydowanie jedna z książek mojego życia. Nie pierwsza z dorobku twórczego Zafona, po którą sięgnęłam, jednak na pewno najbardziej ukochana.
Najlepiej klimat tej książki odda opis zacytowany ze strony Lubimy Czytać: Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynująca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów.
Nic więcej nie dodam. Przeczytajcie.
5. Nie wysyłaj mnie do Staphorst (Rodaan al Galidi)

Tym razem książka, która z tego co zaobserwowałam, nie jest (przynajmniej w Polsce) bardzo popularna. Uważam jednak, że jest to piękna literatura i warto po nią sięgnąć.
Historia opowiada o chłopaku imieniem Geert, który od urodzenia żyje w swoim świecie. Nasz bohater widzi i odbiera świat inaczej niż większość z nas. Okazuje się on jednak niesamowicie zdolnym człowiekiem i z czasem zaczynamy obserwować rozwijającą się razem z nim pasję...
Zachęcam i jednocześnie ostrzegam, żeby nie przestraszyć się lub nie zniechęcić początkiem. Dla mnie wydał się bardzo mocnym rozpoczęciem, jednak już po kilku stronach książka nabiera zupełnie innego brzmienia.
6. Doktor Jekyll i Pan Hyde (Robert Louis Stevenson)

Bardzo króciutka pozycja, która pozostawia wiele myśli i szerokie pole do refleksji.
Czy człowiek jest z gruntu dobry, czy może zły?
Jaka naprawdę jest ludzka natura?
Czy należy pochylić się bardziej nad własnym dualizmem?
Te i inne pytania zadajemy sobie po przeczytaniu tych kilkudziesięciu intrygujących stron.
Henry Jekyll jest szanowanym i lubianym lekarzem. Co może mieć wspólnego z mrocznym, złym i zepsutym Edwardem Hyde'em? Wbrew pozorom bardzo wiele... Prawda okaże się wstrząsająca...
Myślę, że każdy odnajdzie w tej lekturze coś dla siebie. Na pewno warto po nią sięgnąć, szczególnie że nadaje się idealnie do przeczytania przy popołudniowej mrożonej herbacie na balkonie.
7. My, dzieci z dworca ZOO (Christiane Vera Felscherinow)

Pierwsza książka, która naprawdę mną wstrząsnęła i otworzyła oczy na jakiś temat. Czytałam ją wiele lat temu, jednak do dzisiaj pamiętam większość zdarzeń, a nawet niektóre konkretne zdania.
Jest to poniekąd biografia, a dokładniej opowieść autorki spisana w książkę. Opowiada ona o młodej narkomance, jej przyjaciołach i historii życia, które - jak się możecie domyślać - nie było kolorowe.
Książka bez filtrów pokazuje nam, jak od podszewki wygląda życie narkomanów, oraz z czym może wiązać się jedna, wydawać by się mogło niewinna, decyzja: A może ja spróbuję?
8. Jutro przypłynie królowa (Maciej Wasielewski)

Tym razem reportaż, który momentami przedstawia wydarzenia tak nieprawdopodobne, że mamy wrażenie iż czytamy powieść fikcyjną.
Historia wyspy Pitcairn oraz jej mieszkańców. Mimo że znajduje się ona pod jurysdykcją Brytyjską panujące tam zasady przywodzą na myśl zupełna samowolkę.
Jeżeli planujecie rozpocząć swoją przygodę z reportażem, albo interesują was historie małych zamkniętych środowisk i tajemniczych komun, a także chcecie przeczytać o wyspie, o której większość świata nie pamięta - serdecznie polecam.
9. Portret Doriana Graya (Oscar Wilde)

Kolejna książka, która dostarcza nam niesamowicie ciekawego portretu psychologicznego i pozostawia pole do refleksji.
Historia młodego Doriana, który sprzedał duszę w zamian za wieczną młodość i piękno. Czy było warto? Ile człowiek jest w stanie zrobić dla własnej próżności?
Mimo miana klasyka, historię czyta się bardzo dobrze i myślę, że nie powinna sprawiać trudności podczas lektury.
Jeżeli ktoś chciałby zacząć czytać klasyki, ale objętość większości z nich go przeraża, myślę, że Portret Doriana Graya będzie dobrym początkiem.
10. Moje drzewko pomarańczowe (José Mauro de Vasconcelos)

Na sam koniec zostawiłam historię, która kompletnie rozłożyła mnie na łopatki. Sięgając po nią nie miałam pojęcia jak wiele emocji wywoła we mnie te niespełna dwieście stron.
Historia malutkiego, 5-letniego chłopca Zeze, któremu przyszło żyć w bardzo biednej brazylijskiej rodzinie.
Myślę, że opowieść ta szczególnie chwyta za serce, ponieważ widzimy ją oczami dziecka, bezbronnego, które czasami nie rozumie co się wokół niego dzieje, a nieraz rozumie to aż za dobrze.
Potrzebuje jedynie trochę miłości i zrozumienia, a otrzymuje głównie strach i obojętność.
Na koniec cytat, który po dziś dzień siedzi mi w głowie: Zabijać to nie znaczy wyjąć rewolwer jak Buck Jones i zrobić pif-paf! To wcale nie tak. Można zabijać w sercu. Po prostu przestać kogoś kochać. I wtedy ten ktoś umiera.
I to by było na tyle. Jeżeli dodalibyście coś od siebie do tego zestawienia, zachęcam do podzielenia się tytułami w komentarzach.
Do następnego! ❤️
Komentarze